Tutaj jesteś: Strona główna > Blog > Roman Kowalczyk > Po co Polakom marionetka?
BLOG
14 lutego 2010, 13:17
Po co Polakom marionetka?
W piątek 12 lutego premier Donald Tusk i przewodniczący Klubu Parlamentarnego PO Grzegorz Schetyna przedstawili projekt zmian w konstytucji, który zakłada znaczące osłabienie pozycji prezydenta. Byłby on co prawda dalej wybierany w wyborach powszechnych, ale jego weto Sejm mogłaby odrzucać bezwzględną większością głosów (przy obecności wszystkich 460 posłów wystarczyłoby 231 głosów; obecnie potrzeba 3/5 czyli 276). Gdyby takie rozwiązanie weszło w życie koalicja rządowa bez trudu odrzucałaby każde weto prezydenta. Głowa państwa zostałaby sprowadzona do roli figuranta przecinającego wstęgi, uświetniającego uroczystości i wygłaszającego słuszne mowy, ale bez realnego wpływu na politykę. Spełniłyby się wzgardliwe słowa D. Tuska wypowiedziane podczas ogłaszania swojej rezygnacji ze startu wyborach prezydenckich, że „prezydentura to zaszczyt, prestiż i żyrandol”.

Takie postawienie sprawy przez partie rządzącą rodzi ważkie pytania. Po co organizować kosztowne wybory powszechne(warto zauważyć, że początkowo D. Tusk proponował wybór głowy państwa przez Zgromadzenie Narodowe, z likwidacji powszechnych wyborów wycofał się pod presją sondaży), skoro prezydent w nich wybrany byłby paprotką na politycznym stole w całości zajętym praz partie? Po co Polakom bezwolna atrapa przesiadująca w prezydenckim pałacu?

Liderzy PO twierdzą, że uczynienie z prezydenta bezradnej dekoracji usprawni rządzenie, gdyż odda pełnię władzy premierowi. Ale przecież prezydent posiada silny mandat społeczny (to w wyborach prezydenckich frekwencja jest najwyższa), a przekonanie 3/5 posłów nie jest niemożliwe (w obecnym Sejmie w celu odrzucenia prezydenckiego weta koalicja PO-PSL może porozumieć się albo z PiS, albo z SLD lub jednocześnie z tymi dwoma partiami). Trzeba tyko chcieć rozmawiać z prezydentem i opozycją, trochę ustąpić, pójść na kompromis i zrezygnować z dążenia per fas et nefas do monopolu na władzę.

Weto jest ważnym instrumentem pozwalającym głowie państwa wpływać na rzeczywistość, blokuje szkodliwe i niedopracowane ustawowe rozwiązania, zmusza rządzących do szukania szerszego porozumienia w Sejmie. Równowaga polityczna dobrze służy demokracji, której istotą są pluralizm poglądów, negocjacje i konsensus. Czyżby nie rozumieli tego działacze Platformy?!

KOMENTARZE
Ten wpis możesz skomentować jako pierwszy!

DODAJ KOMENTARZ
Aby móc komentować wpisy na blogach, należy się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze swojego konta, rejestracja na Dolnoslazacy.pl zajmie Ci 30 sekund.
AUTOR
Historyk, autor książek o strajkach studenckich i historii Niezależnego Zrzeszenia Studentów: "Studenci "81" i "Czas próby. Wieluń - Wrocław 1980 - 1989"
ARCHIWUM BLOGA
PnWtŚrCzPtSbNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
KOMENTOWANE
CZYTANE
KOMENTOWANE
CZYTANE
© 2007-2010 T. Styś & B. Śpionek. Wszelkie prawa zastrzeżone. Powered by JamnikCMS.